Jak oszuści uzyskują dostęp do cudzego konta?


Jeśli kiedykolwiek interesowałeś się oszustwami w internecie, na pewno natknąłeś się na pojęcie słupa. Są to osoby, na które dane założono konto w banku, na które przychodziły przelewy z oszustw. Często są to konta zakładane przez samego oszustwa albo przy jego asyście. Wystarczy skradziony dokument, osoba bezdomna albo chora psychicznie lub naiwna młoda osoba licząca na szybki zysk za nic.

Kradzież danych osobowych i dowodów

Dziś konto w banku możesz założyć przez internet, wystarczy Ci dowód osobisty. Wieku oszustów wyrabia sobie nowe dokumenty na fałszywe dane, z własnym zdjęciem. Jest to trudne, ale ktoś, kto zawodowo zajmuje się przestępcami, może sobie na to pozwolić. Dowód równie dobrze może być ukradziony. Wystarczy, że ktoś nieuważny zostawi portfel albo torebkę na widoku i może pożegnać się ze swoim bezpieczeństwem. Kiedy zakładasz konto przez internet, nikt nie sprawdzi, czy jesteś posiadaczem dokumentu, którym się posługujesz. To bardzo wygodne rozwiązanie i choć w teorii miało usprawnić cały proces i polepszyć obsługę, to ostatecznie otworzyło nowe furtki dla oszustów wszelkiego rodzaju.

Zakładanie konta dla osoby bezdomnej

Jednak uzyskanie cudzego dokumentu jest znacznie trudniejsze, niż przekupienie kogoś, żeby sam oddał nam posiadane przez siebie konto. Najczęściej ofiarami takiej manipulacji padają osoby bezdomne albo niepoczytalne. Wystarczy zaproponować im stosunkowo niewielką sumę pieniędzy, na przykład tysiąc złotych, żeby ci zgodzili się pójść z nami do banku, założyć dla siebie konto i przekazać nam do niego pełny dostęp. Czy to moralnie właściwe? Absolutnie nie. Czy bank może coś z tym zrobić? Oczywiście. Czy jednak takie działanie nie będzie dla wszystkich opłacalne? Jak najbardziej takie będzie.

Pozyskanie osób przez serwisy ogłoszeniowe

Często nie trzeba wcale zakładać nowego konta. Wystarczy znaleźć kogoś, kto szuka łatwego zarobku, zadaje mało pytań, jest dość naiwny i pełnoletni. Tyle wystarczy bowiem, żeby zostać słupem. Ogłoszenia o pracę pojawiają się na darmowych serwisach ogłoszeniowych, a młodzi ludzie chętnie je sprawdzają i aplikują. Wynagrodzenie jest atrakcyjne, bo nawet kilka tysięcy za parę godzin pracy w tygodniu. Oszust oczywiście nie mówi im, na czym będzie polegała ich praca ani skąd pieniądze będą brały się na ich kontach. Jednak to nie wystarczy, żeby uchronić się od ewentualnej odpowiedzialności za współudział.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *