Dlaczego coraz trudniej jest wykryć oszustów?


Świat w ogromnym tempie biegnie do przodu, a wraz z nim oszuści, którzy zarabiają za pomocą wykorzystywania naiwnych albo nieznających zasad poruszania się po serwisach ogłoszeniowych osób. Dziś coraz trudniej jest określić, kto może nas potencjalnie oszukać. W końcu każdy chce sprzedać swoje przedmioty, celowo więc obniża się ich ceny, a do tego oszuści wiedzą doskonale, co może ich zdemaskować.

Korzystanie z najnowszych narzędzi

Tak jak w przypadku każdej innej dziedziny, oszustwa internetowe się rozwijają. Osoby działające w ten sposób nie są głupie i często uczą się, jak mogą tworzyć nowe narzędzia, które pomogą im w prowadzenie wątpliwej moralności biznesu. Chodzi między innymi o aplikacje łudząco przypominające znane i lubiane serwisy, fałszywe linki do logowania się do banku czy automaty służące do wysyłania e-maili z wirusem. Programowanie idzie do przodu, a więc i to, co mogą stworzyć oszuści, się rozwija. A teraz nowe pomysły pojawiają się coraz szybciej, bo dzięki globalizacji są szybciej demaskowane.

Promowanie sposobów na łapanie oszustów

W internecie kilka lat temu wybuchł trend na poszukiwanie oszustów i demaskowanie ich sposobów działania. Ten z pozoru świetny sposób na zwrócenie konsumentom uwagi na potencjalne niebezpieczeństwa, bardzo szybko przerodził się w trend polowania na oszustów na portalach serwisowych czy aukcyjnych. Coraz więcej osób chwaliło się wyłapywaniem takich osób i pokazywało, jak doszło do tego, że dana osoba nie ma czystych intencji. To niestety pokazało osobom, które zajmowały się oszustwem, że nie mogą już po prostu sobie działać i mieć nadzieję, że nikt nie zauważy, że coś jest nie tak.

Wskazywanie oszustom, co robić źle

Publikowanie w internecie łapania oszustów nie jest samo w sobie złe, bo pomaga osobom nieznającym tematu dowiedzieć się, na co muszą uważać. Niestety daje też wiele do myślenia oszustom. Dowiadują się oni z takich treści, co wzbudza dziś zaniepokojenie u potencjalnego konsumenta. Dzięki temu wiedzą, co muszą cały czas ulepszać, jakich zwrotów unikać czy jakie sztuczki nie zostały jeszcze wykryte. Nie oznacza to oczywiście, że powinniśmy zupełnie zaprzestać akcji profilaktycznych, ale warto się czasem zastanowić, czy nie lepiej najpierw złapać oszusta, a potem mówić mu, gdzie popełnił błąd?

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *